Tagged: Indie

Street food 4

Delhi – odsłona druga

Miesiąc temu nasze pierwsze wrażenie dotyczące Delhi nie było zbyt pozytywne. Głównie za sprawą miejsca, w którym się zatrzymaliśmy. Popularna wśród podróżnikow dzielnica Paharganj okazała się slumsem zamieszkanym przez typów spod ciemnej gwiazdy, nie...

0

Co przyniesie nowy rok Tybetowi?

Ostatnie dni minionego roku spedzilismy na polnocy Indii w miejscowosci McLeod Ganj, gdzie miesci sie siedziba tybetanskiego rzadu na uchodzctwie. Tam rowniez mieszka Dalaj Lama. Od dawna planowalismy odwiedzic to miejsce. Okazalo sie jednak,...

0

Indyjski obrzadek chowania zmarlych

Wsrod roznobarwnych ghatow w Varanasi („ghat” – zejscie, schodki do rzeki) wyrozniaja sie miejsca, gdzie kremuje sie zmarlych. Kontrastuja z reszta otoczenia osmolonymi murami, popiolami i stertami drewna. Tu 24 godziny na dobe plona ogniska....

Lodki i ghaty 0

Kolory Varanasi

Varanasi – miasto nad swieta rzeka Ganges. Hindusi wierza, ze ich bogini Ganga zstapila na ziemie i przybrala postac rzeki, by pomoc im sie oczyszczac. Podobno kapiel w jej wodach ma zakonczyc ciag ich...

Taj & Maj 6

Lza na policzku wiecznosci

Widzielismy Taj Mahal! 🙂 Wstalismy przed switem, zeby zdazyc przed tlumem i obejrzec zachwalana „lze na policzku wiecznosci” o wschodzie slonca. Ustawilismy sie jednak w dlugiej kolejce podobnych nam smialkow. No i coz… Monumentowi...

Nie ma to jak poranna kapiel 2

Udaipur Octopussy

Spedzilismy kilka dni w Udaipur – „najbardziej romantycznym miescie w Indiach”. Czy opinia adekwatna to nie wiemy, ale zdecydowanie bylo to jedno z najmilszych miejsc, jakie do tej pory odwiedzilismy. Wiele przyjemnych restauracji na dachach domow,...

Wielblad podczas kolacji 8

Mikolajki na pustyni

Drugiego dnia w Jaisalmer zdecydowalismy sie na safari na pustyni. Jazde na wielbladach i noc pod golym, rozgwiezdzonym niebem na wydmach dopisujemy do niezapomnianych przezyc. P.S. Wrzucilismy kilka zdjec do poprzednich wpisow. m+k

1

LonelyPlanet effect

Podobnie jak wielu innych ludzi nie wyobrażamy sobie podróży po świecie z plecakiem i za małe pieniądze bez przewodnika LonelyPlanet. To najlepsza rzecz jaka mogła się przydarzyć „trawelersom”. No bo skąd mielibyśmy wiedzieć, że...